Nastawieni na sukces


Nastawieni na sukces











niedziela, 26 listopada 2017

Supermocą jest życzliwość

Młodość zachowasz tak długo, jak długo będziesz żyć pełnią życia i wpływać na świat i ludzi wokół siebie.
Sam decydujesz jak wykorzystasz czas, który Ci jeszcze został. Intensywnie czy pasywnie.
Żyj teraźniejszością – nie zadręczaj się przeszłością ani przyszłością.
Przeszłość jest za nami, przyszłość zależy od nas. Pokochaj siebie!
Zaopiekuj się sobą.
To cytaty z książki Reginy Brett: KOCHAJ. 50 lekcji jak pokochać siebie, swoje życie i ludzi wokół.
Czytałem mnóstwo książek dotyczących rozwoju osobistego, motywujących do działania. Ta jest inna, zajmuje pewien obszar, z którym zawsze miałem kłopot. Obszar duchowy. A to takie proste: po prostu KOCHAJ!
Przytaczam niektóre fragmenty książki – przeczytajcie.

Własna przysięga autorki:
1.       Będę trzymać się chwili obecnej
2.       Będę kochać z największą intensywnością, na jaką mnie stać

3.       Moje serce pozostanie szeroko otwarte w każdej sytuacji
4.       Będę szanować granice innych
5.       Będę słuchać do końca
6.       Będę milsza niż to konieczne – dla wszystkich istot, a zwłaszcza dla siebie
7.       Będę się cieszyć do upadłego z tego, co jest.
Goniąc za tym czego pragniesz możesz stracić to czego potrzebujesz.
Jeśli chcesz złowić rybę nie idziesz tam, gdzie się wygodnie siedzi tylko tam, gdzie są ryby.
Świat jest pełen osób, które są jak dzikie kwiaty rosnące w przypadkowych miejscach. Wyrastają tam, gdzie nie przeżyło  by nic innego. A one przeżywają i rozkwitają. Bije od nich piękno, którego inni nie dostrzegają.
Kiedy ktoś na każdą nową propozycję mówi: NIE, to może być pesymistą, ale może potrzebuje się z nią oswoić, więc przełóż rozmowę na później. Nie skreślaj jego myślenia.
Każdy ma swoje hobby: jeden gra w golfa, kręgle, spaceruje, chodzi do kina, a inny musi narzekać i zrzędzić – i czasem trzeba to zrozumieć.

We wszystkim co robisz – bądź życzliwy, jakkolwiek traktujesz to słowo. Codziennie zrób coś życzliwego, naucz tego swoje dzieci  i wnuki. Bądź życzliwy wobec rodziny, przyjaciół, znajomych, nieznajomych, wrogów, przeciwników. Bądź życzliwy, to doda skrzydeł i radości Tobie.
Bądź życzliwy w domu, pracy, sklepie, na ulicy, na Facebooku. W każdym momencie zrób coś miłego, przyjemnego, życzliwego. Zrób to dla innych i dla siebie. I zawsze uśmiechnij się wówczas, uciesz się z tego. Czy to takie trudne? Nie, to jest łatwe jeżeli tylko nie jesteś zgryźliwym potworem umiejącym jedynie dokuczać innym. Spójrz w lustro. No przecież nie jesteś potworem. Uśmiechnij się i powiedz sobie: dzisiaj będę życzliwy mimo różnych kłopotów i przeciwności losu. I mów to codziennie.
I dojdziesz do tego, że Twoją Supermocą jest życzliwość.

Ale nie zaniedbuj siebie. Dbaj o innych, ale najpierw o siebie, żeby móc dbać o innych. Naucz się mówić NIE, gdy zagraża to Tobie, Twojemu zdrowiu i szczęściu. Czy to co robisz dla innych służy Tobie?
Nie dążymy do perfekcji, dążymy do tego, żeby lepiej żyć.
Postępuj tak, żebyś miał zróżnicowane życie. Praca i odpoczynek. Determinacja w postępowaniu i luz. I zdrowy styl życia i rozrywka. W odpowiednich proporcjach. I wdech i wydech. Dwa bieguny, polaryzacja.
Nie spędzaj czasu z ludźmi, z którymi nie chcesz go spędzać.
Wyrzuć z otoczenia wszystkie przedmioty, które nie sprawiają ci radości.
Zadawaj właściwe pytania – od nich zależy odpowiednie rozwiązanie problemu.
Czy otaczający Cię świat jest przyjazny?
 Jeżeli odpowiesz NIE, to będziesz robił wszystko, żeby się przed nim bronić.
Jeżeli odpowiesz TAK, to będziesz robił wszystko, by czerpać z niego radość i pokazywać to innym.
Gdy coś wytrąca Cię z równowagi poszukaj problemu w sobie. Bo masz wpływ na siebie, nie na innych.
Codziennie przed zaśnięciem pytaj siebie: czy kochałeś?
Czy chcesz być szczęśliwy?
Człowiekowi można odebrać wszystko oprócz wyboru jego własnej drogi.
Szczęście nie pojawia się na mecie. To Twój stan tu i teraz, w każdej chwili życia.
Szczęście to twój wybór, którego nikt ci nie może odebrać, sam wybierasz to,  co cię cieszy.
Zaplanuj sobie swoje przygody, które dają ci radość.
Prawda, że Regina Brett dobrze nastawia Cię do życia?
Polecam, przeczytaj!


wtorek, 14 listopada 2017

Pieniądze i społeczność - po co jesteś na tym świecie cz.III

Biedni ci ludzie, którzy za karę chodzą do nielubianej pracy, muszą odbębnić dniówkę i niezadowoleni wracają do domu. Jeszcze bardziej są niezadowoleni, gdy na konto lub bezpośrednio do ręki otrzymują każdego miesiąca słabą wypłatę. Więc najlepszym sposobem na odstresowanie jest narzekanie na innych. To przez „tych innych” mam złą prace, to przez nich źle zarabiam, to przez nich jest mi źle na tym świecie. Jestem nieszczęśliwy, bo nie uśmiechnął się do mnie los tak jak do innych. Ale inni mieli znajomości, kombinowali,  kradli i dlatego im jest lepiej. W czepku się urodzili. Narzekanie jest wszędzie, ale w naszym kraju jesteśmy w tej dyscyplinie mistrzami. Czy jesteśmy na tym świecie , żeby narzekać?
Pieniądze.
Trzeba je zarobić, są potrzebne na zaspokojenie wielu potrzeb. Ale nie są celem samym w sobie. Żeby je zarobić trzeba robić coś co jest potrzebne innym. Potrzebna twoja praca jest kierownikowi, prezesowi – jeżeli pracujesz na etacie. Potrzebna  innym ludziom – jeżeli masz własny biznes.
Nigdy w życiu nie prosiłem o podwyżkę. Raz prosiłem o przydział mieszkania, takie kiedyś były czasy, że w niektórych firmach była pewna pula mieszkań. Przydziału nie dostałem , ale obiecankę, że jak wybudują domki poza Kielcami, mam szansę na jeden z nich. Nie bardzo w to uwierzyłem i zacząłem szukać lepiej płatnej pracy wiedząc, że będę musiał nauczyć się nowych rzeczy.
I znalazłem,  i zaryzykowałem, i nauczyłem się zupełnie innego zawodu, i dałem radę. I nie chodziłem do pracy, ale wciągnąłem się w wir super ciekawego zajęcia, za które mi coraz lepiej płacono. To było dziennikarstwo.
Społeczność.
 To nie była praca, to było spełnianie jakiejś misji, pewnego obowiązku wobec innych. Po to byłem na tej ziemi.  
Praca i służba. Służba innym ludziom, walka o ich sprawy. Najpierw walczyłem jako dziennikarz, potem jako redaktor. Lepiej lub gorzej, raz bardziej, raz mniej skuteczna była ta walka. Ale wiedziałem po co tu jestem i co mam do zrobienia.
Służba ludziom potrzebującym pomocy pozostała. Służba społeczna. Skierował mnie do niej ponownie fundator Fundacji i znowu wiem, że jestem potrzebny.
Poszukajcie swojej służby, swojego miejsca, swojego zadowolenia, że żyjecie dla innych. Przyjdą pieniądze, satysfakcja, wdzięczność.
Tego Wam życzę, wiedząc z własnego doświadczenia, że jest to możliwe. I znając przykłady życia innych ludzi. Skąd wiem? Dużo obserwuję,  czytam o tym i uczę się ich podejścia do życia.








niedziela, 5 listopada 2017

Zdrowie i rozwój - po co jesteś na tym świecie II

Poprzednio zastanawialiśmy się jak możesz zrobić przyjemność komuś z rodziny. Dlaczego? Bo robienie komuś przyjemności daję zadowolenie Tobie. Nie wierzysz? To spróbuj.
Zastanawialiśmy się nad tym w kontekście całego życia na tym świecie. Po co tu jesteśmy? Ja , Ty, inni.
Jaką mamy misję? Wobec innych i wobec siebie. Krótko spojrzeliśmy na obszar rodziny.
Innym obszarem jest własne zdrowie i kondycja fizyczna. Dlaczego to także ważne zagadnienie? Bo bez niego nie spełnisz innych zadań. Słaby, chorowity, narzekający na zdrowie człowiek nie da rady podjąć kolejnych wyzwań w innych dziedzinach. Dlatego warto codziennie zastanawiać się nad swoim sposobem żywienia, wyglądem, kondycją fizyczną. Nie znaczy to, że od razu trzeba być mistrzem sportowym. Kto nie chce wyczynowo skakać, pływać, grać w tenisa, zostać kolarzem, piłkarzem czy bokserem może -  i powinien - wykonywać ćwiczenia jedynie dla zachowania zdrowego stylu życia. To pomaga cieszyć się z własnej kondycji niezbędnej do wykonywania przyjętych przez siebie zadań.
Teraz o rozwoju. O rozwoju osobistym, nauce i edukacji. Także w kontekście „celowego” przebywania na tym świecie.
Kto nie idzie naprzód, ten się cofa. To odwieczne powiedzenie jest jeszcze bardziej aktualne teraz. Jest aktualne w dobie niesamowicie szybkiego przepływu informacji, a więc nowych treści dla każdego elementu życia. Jest aktualne w erze szybkiego znajdowania informacji potrzebnych do edukacji. Do niedawna źródłem informacji była książkowa, papierowa  encyklopedia. Opasłe tomy dawały wiedzę, nie zawsze aktualną. Tam szukało się różnych pojęć, elementarnej i bardziej zaawansowanej wiedzy. Teraz jest wujek Google i inne przeglądarki. Nie tak dawno, żeby dowiedzieć się czegoś trzeba było znaleźć się w domu, biurze lub budce telefonicznej, bo tylko tam stał aparat z tarczą, która niekiedy zacinając się wybierała błędny numer. Teraz w ciągu kilku sekund wpisujesz cyfry lub litery na komórce i jesteś blisko niezbędnej wiedzy. Pojawia się ona natychmiast, w różnych postaciach. Nie każdy chce z niej korzystać. Mam znajomych, którzy zostali w tamtym wieku. Szanuję ich wybór, ale wiem, że żyją przeszłością i nie chcą iść do przodu, nie chcą się rozwijać. Są na życiowej emeryturze.
Zachęcam: rozwijaj się w swoim obszarze zainteresowań każdego dnia. Obserwując to, co dzieje się wokół Ciebie, czytając książki (także buszując w internecie), słuchając audiobooków. Jesteś na tym świecie po to, byś był na bieżąco, byś był coraz mądrzejszy, byś nie został w tyle. Byś nie dał się wyprzedzać. Byś swą wiedzą dzielił się z innymi lub dla innych wykorzystywał.
Dlaczego jest to takie ważne? Przecież nie chcesz spędzić tego życia jako przegrany, jako nieudacznik, jako frustrat. Możesz być świetny w swojej branży dając innym to, czego potrzebują. Niezależnie czy jesteś elektrykiem, budowlańcem, piekarzem, pracodawcą, artystą, sportowcem.
A za takim podejściem przychodzą sukcesy, a wraz z nimi pieniądze.

O tym na kolejnym spotkaniu.